Siedleckie Deja Vu – Zapowiedź

Pobudka o 08:00 rano, szybki prysznic, sprawdzenie sprzętu, wpakowanie do samochodu i jadę… tak w skrócie można opisać moją typową sobotę w sezonie ślubnym. Tym razem podróż trochę dłuższa, ale też niecodzienna. Rzadko przecież zdarza się aby rok po roku fotografować śluby dwóch braci. Tym razem wybrałem się  do Ani i Pawła. Można powiedzieć, że odwiedziłem „starych” znajomych, ponieważ rok wcześniej miałem przyjemność poznać ich na  ślubie  Ani i Kuby. Paweł jest bratem Kuby, więc zostałem w ten sposób fotografem rodzinnym:-) Kochani, dziękuje Wam serdecznie za bardzo miłe przyjęcie. Było mi niezmiernie miło być w tym dniu z Wami. Na początek kilkanaście klatek z tego długiego ale i owocnego dnia. Wkrótce więcej zdjęć, a tymczasem życzę Wam wszystkiego najlepszego, żeby Wasze uczucie zawsze było tak silne jak  teraz!

undefined

undefinedundefinedundefinedundefinedundefined