Pewnego upalnego dnia…

Z Anią i Pawłem na sesje plenerową umawialiśmy się z małymi problemami, albo brakowało czasu, albo po Warszawie krążył „Barackowóz” i wszystko było pozamykane… W końcu udało się pogodzić wszystko w ostatni czwartek. Mimo zapowiedzi w prognozie pogody deszczów i burz, dzień był upalny, słoneczny i suchy (no może poza wyjątkiem kiedy wszyscy wylądowaliśmy w fontannie :-) Na początek kilka zdjęć jakie udało nam się zrobić. Wkrótce więcej zdjęć, zarówno z dnia ślubu jak i z pleneru.

undefined

undefinedundefinedundefinedundefined

undefined